poniedziałek, 4 sierpnia 2014

Burza burza burza... no i upał ;)

Dzisiaj słońce nie żałowało ciepła. Gorąco było w cholerę. Ale cóż. Bywa i tak.
Na początku dziewczyny miały się wybrać do kina z rana (tj. na 11.00). Rigby oczywiście zaspała i obudziła ją Rocki. Zdążyły pójść po darmowe wejściówki. Kiedy ujrzały na jaki film są, zrezygnowały. Nie będą przecież oglądać Alibaby! Więc troszkę się powłóczyły po całym mieście. Nie mogły znaleźć dobrego miejsca z cieniem. Nawet w Nerwotyku było źle!
Po jakimś czasie, kiedy miejsce idealne zostało znalezione, Rocki musiała iść do babci. Ok. Rozstały się i każda poszła w swoją drogę.
W domach się nudziły. Nie mogły wyjść wcześniej niż o 16.00 ze względu na to, iż Rigby miała tak późno obiad. Przynajmniej trochę słońce się schowało.
Były już przed Nerwotykiem. Dwie sierotki zapomniały wziąść kartek i markerów, więc się troszkę ponudziły. Zagrały z czasu w siatkówkę, pośmiały się ze świstaków, pomęczyły trochę telefony. W między czasie, dwa razy zaczynało padać, a wcześniej jeszcze grzmieć. Niestety dopiero za trzecim razem rozpałętała się prawdziwa burza! Tak mocno padało, że żywej duszy nigdzie nie było widać! Oczywiście, przyjaciółki się schowały. Na początku szukały czegoś do zabawy. Nic. Pograły więc trochę na telefonach. Nie za długo, bo Rigby'ego telefon zaczął padać. Po jakimś czasie nudów i plecieniu z bryloczka różnych rzeczy, postanowiły postrzelać w siebie nawzajem frotką. Rigby nie raz dostała w głowę, nie udało je się jednak oddać. Trudno.
Nie pamiętam jak do tego doszło. Wojna na frotkę przerodziła się w rzeź na ścianie. Oczywiście z cieni! Nie myślcie sobie ;) Burza już dawno przeszła, jednak przyjaciółkom dobrze było w Nerwotyku. Nadszedł jednak czas rozstania...
Rigby wracała samotnie ale spokojnie, jak zawsze, obok bloków przy pizzerii. Niestety. Przy owych blokach pojawił się Stasiek! Rozmawiał przez telefon. Było blisko, a zobaczyłby dziewczynę! Schowała się ona za drzewem, kiedy chłopak ruszył, chyba, do domu. Rocki wróciła bez żadnych problemów.
Jutrzejszy dzień zapowiada się świetnie! Rocki ma urodziny, odwiedzi więc ją Rigby. Jesteście ciekawi co będzie? Podejrzewam, iż jutrzejsza notatka będzie na serio długa!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz