Dzisiaj (tj. 23.07.14) wydarzyło się mnóstwo rzeczy! Otóż na początku nie mogłyśmy znaleźć swojego miejsca na świecie i chodziłyśmy, to od Czerwonki (gdzie wysyłałyśmy rzeczką liściki i historyjki) do Nerwotyka. Zaczęło mocno padać. W sumie, to była burza. Schowałyśmy się w naszym ulubionym miejscu. Siedziałyśmy na schodach. Rocki rysowała w notesie, a Rigby pisała opowiadania. W pewnym momencie na klatkę wszedł Jakubinka (to chłopak XD). Nie widział nas. Były co prawda zamknięte drzwi z szybą, ale również światło się paliło. Zeszłyśmy na dół pod owe drzwi czołgając się. On dalej nas nie widział. Nie wiemy kiedy, ktoś do niego zadzwonił. Jego dzwonek (durnny XD) tak nas rozśmieszył, że zaczęłyśmy się śmiać na całą klatkę. Wtedy już nas usłyszał i jeszcze się dziwił co my tu robimy. Poszłyśmy już usiąść na schody. Jakubinka, tak jakby otworzył parasolkę w naszą stronę, tak, że mu rączka pozostała w ręce a reszta odpadła XD. Wszyscy się śmialiśmy. Szybko naprawił. Potem chciał zobaczyć Rocki notes i Rigby'ego torebkę. Coś mu jednak nie wyszło bo w obronie rzeczy, Rigby pomazała go markerem xD.Potem już poszedł, deszcz się zmniejszył. Kiedy przestało padać my również ruszyłyśmy się z tego miejsca. Poszłyśmy pod klatkę Rigby'ego. Rocki czekała na schodach, ta poszła do domu. Kiedy wyszła zobaczyła Dziobaka (chłopak xd). Ten nie mieszka na tym osiedlu, i jeszcze się pytał co
Rigby i Rocki tutaj robią. Odpowiedziała Rig.
Hmm... no nie wiem, mieszkam tu?! Poszłyśmy ze śmiechem, jeszcze trochę gadając o jego głupim zachowaniu xD (inaczej mówiąc lekko obgadywałyśmy :3).
Po za tym Staśka widziałyśmy prawie ciągle, tak samo jak Jaśka.
Nie przypominam sobie innych wydarzeń.
Do zobaczenia jutro!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz